<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Pywaj jak maszyna> 
<author_1=St. Wrotny>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="6">
<date=1952-06-08>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
W pywalni AWF w Warszawie rozlega si dziwny warkot motoru elektrycznego. Na brzegu basenu pywackiego, pomidzy dwoma supkami startowymi ustawione jest dziwne metalowe pudo. (Patrz zdjcie na stronie 15-tej!) Od puda biegn dwa druty, nisko ponad wod, a na przeciwleg stron basenu. Tam druty spotykaj kko. Drut si posuwa. Na drucie umocowana jest maa czerwona szmatka. Wraz z drutem posuwa si wzdu toru pywackiego, okrca si wok kka, wraca do pudeka, tu znw si przekrca i biegnie z powrotem.
Jest to maszyna elektryczna, wynalazku polskiego trenera Jerzego Krlika (patrz drugie zdjcie, to w rodku, powyej).
Szybko posuwajcej si tam i z powrotem czerwonej szmatki, biegncej ponad torem pywaka moe by regulowana dowolnie. Jej szybko jest obliczona tak precyzyjnie, e mono j nastawi z dokadnoci do czci sekundy. Nawrt szmatki przy brzegach basenu jest ustawiony dokadnie na czas, potrzebny do nawrotu pywaka. Pywak w czasie treningu widzi szmatk. Stara si pyn tak regularnie, jak regularnie maszyna elektryczna porusza drutem.
W miar postpu treningu, trener stojcy przy maszynie, moe jej bieg zwolni lub przyspieszy, zalenie od potrzeb.
Wanie odbywa si trening Pywackiej Kadry Olimpijskiej. Wszyscy pywacy pywaj kolejno z maszyn. Bardzo to lubi, i chwal maszyn, e pomaga w treningu. Jedna tylko Gellnerwna, mistrzyni Polski, z maszyn nie pywa. Mwi, e boi si. Trudno. Ale rekordy bije i tak.
W pywalni jest a czterech trenerw pastwowych I klasy: Wieliski, Krlik, Stefan Frania, Szwankowski. Jest te trener Kuciewicz. Kady z nich ma 5-ciu do 8-miu swoich wychowankw i trenuje tylko z nimi.
Obz trwa miesic.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>